Strona 1 z 2

Zakup samochodu na "wariackich" papierach...

: 27 kwietnia 2009, 23:43
autor: Elvis_Presley
Witam :-)

Namierzyłem R5 GTE na sprzedaż - samochód stał opuszczony ponad rok, piękna to ona nie jest ale mniejsza z tym. Samochód ma straszny bajzel w papierach - dowód rejestracyjny został zabrany przez policję za jazdę bez prawka przez właściciela, OC skończyło się ponad rok temu - samochód ponadto był zarejestrowany i ubezpieczony na jakiegoś znajomego obecnego właściciela... Chciałem ją wziąć na części raczej, tym bardziej że cena jest okazyjna - jedyna jej podróż polegała by na przejażdżce dystansu 130 kilometrów lawetą do ciepłego garażu w Bolesławcu. Jedyne co gość ma do tego samochodu to zaświadczenie o wymeldowaniu z Niemiec, brief, druczek z ubezpieczalni z OC(które się skończyło :mrgreen: ) i umowę kupna - sprzedaży od poprzedniej właścicielki. Czy po zakupie mogą mnie ścigać za to niezapłacone OC? Czy może da się coś wykombinować żebym nie musiał płacić OC zaraz po zakupie i przerejstrowywać wozu na siebie? Bawił się ktoś w takie coś? Pomocy :-)

: 28 kwietnia 2009, 05:53
autor: jjmag
idziesz do ostatniego oddziału firmy w której był ubezpieczony i zgłaszasz wypowiedzenie umowy z dniem zakupu ścigać będą tego poprzedniego właściciela pod warunkiem że nie wypowiedział on sam tej umowy ubezpieczenia

: 28 kwietnia 2009, 07:56
autor: kabar
Generalnie dość mocno zakręcona historia. Nie wydaje mi się żeby policja mogła zabrać dowód rejestracyjny za jazdę bez prawa jazdy. Jeśli nawet zabrali to musisz mieć potwierdzenie zabrania dowodu przez policję. Standardowy druk jaki dają.
Po drugie: czy "znajomy" wie że jego auto zostanie sprzedane?
Po trzecie: pisząc umowę k-s powinieneś pisać ją z obecnym właścicielem, jeśli napiszesz ją fikcyjnie, możesz później mieć spore problemy.
Po czwarte: wymawiając obecną polisę OC zgłaszasz do ubezpieczyciela że Ty stajesz się nowym właścicielem i obowiązek płacenia OC przechodzi na Ciebie.

Na Twoim miejscu najpierw namierzyłbym prawdziwego właściciela i z nim pisał umowę. Później napisał wypowiedzenie ostatniego OC i wysłał do TU.

Pokaż jakieś zdjęcia auta :-)

: 28 kwietnia 2009, 08:26
autor: Elvis_Presley
Dowód został zabrany nie tyle za jazdę bez prawka tylko za to, że próbował uciekać podczas kontroli i go złapali - tak mi tłumaczył ;-) Osoba na którą zarejestrowane jest auto może się podobno zjawić podczas pisania tej umowy. A jak po wypowiedzeniu OC ze złomowaniem i wyrejestrowaniem? Będę musiał odzyskać dowód rejestracyjny pewnie?

Co do autka, to wygląda tak:

Obrazek

Śledziłem je od lipca 2008 ale nie mogłem dostać kontaktu do właściciela, w grudniu 2008 znikło z miejsca w którym stało - szukałem go po parkingach policyjnych w całym Wrocławiu, w akcję zostali zaangażowani też znajomi - niestety bez rezultatu. Aż tydzień temu zadzwonił do mnie kumpel i zakomunikował że Renia stoi po drugiej stronie bloku(stała po wewnętrznej stronie ;-)) - mało się nie posrałem ze szczęścia. :mrgreen: Potem próby kontaktu z właścicielem przez zostawianie karteczek, pytanie sąsiadów... Aż wczoraj spytałem grupki meneli którzy zawsze stoją w tych okolicach czy nie znają właściciela - no i właściciel przyjechał z kluczykami po 10 minutach :-) Opowiadał mi że miał też GTT ale poszła na żylety. Ta "moja" ponoć ma jakiś silnik 1.8 140KM, z tym że padł komputer i coś się stało z monowtryskami - owner jak na razie tylko rozgrzebał silnik i samochód stoi od ponad roku nie ruszany. Najważniejsze że ma praktycznie wszystko co bym potrzebował - piękne czerwone wnętrze z czerwoną wykładzinką w bardzo przyzwoitym stanie(jedynie przetarty fotel pasażera), atrapę/zderzak/dokładki/lotkę od GTT/GTE i do tego sporo części daje... Powiem tylko że cena dużo poniżej 1000zł ;-) Myślałem o przełożeniu szpargałów do swojej budy która nie wymaga większych prac blacharskich i zakupie oryginalnego 1.7 a potem malowaniu całości na oryginał... Będę informował na bieżąco o postępach :-)

: 28 kwietnia 2009, 08:42
autor: jjmag
jeżeli chcesz ją na dawce to po jaką cholerę ci kwity daj któremuś ze wspomnianych meneli 100 na przepicie i pisz umowę na nich a co z tym później zrobi to jego cyrk i jego małpy

: 28 kwietnia 2009, 08:52
autor: Elvis_Presley
jjmag pisze:jeżeli chcesz ją na dawce to po jaką cholerę ci kwity daj któremuś ze wspomnianych meneli 100 na przepicie i pisz umowę na nich a co z tym później zrobi to jego cyrk i jego małpy
Też o tym myślałem, ale to chyba nie najlepszy pomysł z uwagi na to że panowie menele znają się z obecnym właścicielem i jak taki zgłosi na przykład kradzież zaraz po zabraniu przeze mnie samochodu na lawetę(a do garażu mam 130km) to nie będzie za wesoło, dlatego chcę mieć czystą sytuację.

: 28 kwietnia 2009, 08:58
autor: Piotrek
więc tak. firma ubezpieczeniowa ci nie przepuści choćbyś ją wypowiedział nawet miesiąc przed zakupem. najlepiej sprawdzić gdzie jest ubezpieczona i wypytać wszystkiego.
co do złomowania: jeżeli oddajesz całość to jeszcze ci zapłacą lecz jeżeli coś wykręcisz to sprawdzają wagę i za każdy kilogram niedowagi płacisz w zależności od szrotu. najczęściej jest to 1zł+vat.
wystarczy że się dogadasz na szrocie i zamiast części wrzucisz gratów jakiś byleby się waga zgadzała

: 28 kwietnia 2009, 09:07
autor: Elvis_Presley
Czyli w kwestii papierkowej może być kupę zabawy... Rozważałem jeszcze jedną opcję - dać mu te 600zł, podjechać z kumplem Kangoo, powykręcać sobie wszystko co potrzebne i nie martwić się o nic :lol: Muszę go zapytać czy poszedł by na taki układ ;-)

: 28 kwietnia 2009, 09:16
autor: Piotrek
to ostatnie to byłoby chyba najrozsądniejsze dla ciebie

: 28 kwietnia 2009, 10:36
autor: Elvis_Presley
No cóż - napisałem mu właśnie powyższą propozycję, więc trzymajcie kciuki :-) W razie czego też zapytałem o ubezpieczalnię, wypowiedzenie umowy OC i pokwitowanie zabrania dowodu rejestracyjnego. Oby się udało...

: 28 maja 2009, 17:45
autor: Elvis_Presley
Sprawa wygląda tak - byłem u gościa dzisiaj :-) Ma ten świstek o zabraniu dowodu rejestracyjnego, OC jest na jakiegoś znajomego i się skończyło, na auto jest tylko brief i umowa kupna - sprzedaży z poprzednim właścicielem i w zasadzie to wszystko a gościu mówi że mam po prostu z nim spisać umowę o sprzedaży wozu i mogę sobie ją zabrać i robić co mi się żywnie podoba. Zgodził się na wcześniej zaproponowaną opcję "umowa na kloszarda", z tym że wtedy chyba mogę tylko dociągnąć furę pod swój dom i tyle, żeby nie ryzykować ;-) No i zaczęły się standardowo teksty jaki to unikat i ile to tysięcy jest warte i ile kasy w to włożył, i że w sumie to przed chwilą dzwonił do niego ktoś tam i chce wziąć za tysiaka(mi powiedział sześć stów), a że coś tam, a że właściwie to wku*wia go to auto i chyba je potnie i na złom wywiezie... Nóż się w kieszeni otwiera po prostu :-x :-x :-x

Troszkie fotek:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chyba zostaje mi tylko opcja pt. "umowa na kloszarda" i rozebranie auta na części, pocięcie budy i wywiezienie na złom. ;-)

: 28 maja 2009, 20:58
autor: -=wasq=-
ehhh co za glab z goscia na fotach stan jest oplakany

a on wpakowal pierdylion szeczuanskich jenow

: 28 maja 2009, 21:20
autor: Elvis_Presley
-=wasq=- pisze:ehhh co za glab z goscia na fotach stan jest oplakany

a on wpakowal pierdylion szeczuanskich jenow
:lol: :lol: :lol:
Noo, miał gadke typu "Panie, ja to widziałem takie za 20-30 tysięcy więc to okazja" :-D
Ale miejmy nadzieję że wszystko dobrze się potoczy i chociaż sama buda pójdzie na złom to części z tej GTE będą żyły w mojej przyszłej Reni zamiast skończyć gdzieś na złomie albo na parkingu policyjnym :-)

: 28 maja 2009, 21:30
autor: krysiun
niezły łosioł z tego kolesia ale zapuszczona nieźle nie powiem szkoda na złom - bier panie bier :)

: 28 maja 2009, 21:35
autor: Elvis_Presley
Nie zginie całkowicie ;-)

Na marginesie, koleś wspominał że miał jeszcze inną GTE(nie pamiętam koloru) i GTT białą - GTE podobno pojechała do Kamieńca Wrocławskiego, a biała GTT do Poznania. Tak się zastanawiam - może ktoś z forum :?: